Łączna liczba wyświetleń
12660
poniedziałek, 11 lipca 2011
Trochę o kwiatkach
Jestem wielką miłośniczką roślin, uprawiającą wyłącznie rośliny ozdobne i zioła. Teraz latem, gdy w ogrodzie "Wciąż coś zakwita, przekwita" jak w wierszu Pawlikowskiej, z trudem się powstrzymuje aby nie zamieszczać za często na blogu moich przynajmniej niektórych roślin. W końcu postanowiłam od czasu do czasu zaprezentować te najbardziej lubiane przeze mnie. Mimo że królową ogrodu nazwałam Piwonię krzewiastą czyli roślinę o ogromnych, przepysznych kwiatach, gustuję raczej w drobnych,często niepozornych kwiatkach, takich nad którymi trzeba się pochylić aby dostrzec ich piękno. Do nich należy bez wątpienia Astrantia czyli Jarzmianka. Ta odmiana widoczna na zdjęciu jest najmniej urodziwa z pośród tych które posiadam ale pozostałe już przekwitły i jakoś tak nie udało mi się ich w odpowiednim czasie sfotografować. Najpiękniejszą "Romę" ususzyłam i wystąpi, ale już w zimowym bukiecie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wygladaja jak snieg.
OdpowiedzUsuń